Blog
Ignacy Nowopolski Blog
Ignacy
Ignacy Doktor nauk technicznych zajmu
36 obserwujących 602 notki 304608 odsłon
Ignacy, 16 czerwca 2017 r.

III RP w objęciach swych przywódców i zachodnich sojuszników

Przegrane przez Teresę May[i] ostatnie parlamentarne wybory w Wielkiej Brytanii osłabiły jej pozycję w negocjacjach „brexitu[ii]”.  Pomimo, że jest ona takim samym członkiem zachodniego establishmentu, jak wszyscy nasi pozostali  „przywódcy”, to media korporacyjne prowadziły przeciw niej kampanię, a służby specjalne spreparowały kilka „zamachów terrorystycznych”, w nadziei jej kompromitacji, odwrócenia proporcji w parlamencie i w końcowym rozrachunku odstąpienia od Brexitu.

 

 Jak zawsze w takich przypadkach, zamachowcy zostali zabici na miejscu i okazało się, że byli oni już na listach służb specjalnych, które ponownie ich „nie upilnowały”.  W ostatnim zamachu, na londyńskim moście, jeden z uczestników był rok wcześniej bohaterem dokumentalnego filmu na temat Państwa Islamskiego (ISIS[iii]).  Można go było oglądać w tym obrazie na zebraniu islamistów pod złowrogą czarną flagą, ale nawet takie dowody nie zdopingowały służb specjalnych do jego aresztowania, a wręcz przeciwnie, użyto go szybko w planowanym akcie terroru „false flag[iv]”.

 

Inny członek zachodniego establishmentu, prezydent USA Donald Trump, również znajduje się w niełasce oligarchii rządzącej Zachodem.  W ramach „przygotowania” do jego uczestnictwa w zbliżającym się spotkaniu G20 w Hamburgu[v], amerykański parlament szykuje pakiet totalnych antyrosyjskich sankcji, mający karać jakąkolwiek działalność gospodarczą  zagranicznych korporacji na terenie Rosyjskiej Federacji.  Ponieważ większość wielkich europejskich firm jest głęboko w taką działalność zaangażowana, przy jednoczesnym ich udziale w gospodarce Stanów Zjednoczonych, to opracowywane sankcje stwarzają groźbę potencjalnych kar ze strony amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.  Unijni przywódcy są tym już dziś zaniepokojeni.  Waszyngtoński „deep state”[vi] stawia Trumpa przed alternatywą storpedowania tych sankcji przed wyjazdem do Hamburga i dostarczeniem tym samym kolejnych „dowodów” na swoją agenturalną działalność w interesach Rosji, lub ich przyjęcia, co w konsekwencji spowoduje rebelię Europejczyków i dostarczy mocnych przykładów jego braku umiejętności przewodzenia Zachodowi. 

 

Narastające rozdźwięki w ramach struktur władzy rozpadającego się na naszych oczach zachodniego Imperium Zła, uwidaczniają się też w odniesieniu do III RP.

 

Obecny agenturalny ( waszyngtoński) reżim PiS znajduje się w teatralnym starciu z  Brukselą i Berlinem reprezentowanymi przez gauleitera[vii] Donalda Tuska i jego bandę spod znaku  PO.  W wyniku czego, Unia ma „karać” Polskę  za uchylanie się od przyjmowania muzułmańskich „uchodźców” i inne „niedemokratyczne” praktyki. 

 

O ile Tuski i PO apelują do najbardziej podłego odłamu społeczeństwa III RP, „polskojęzycznych europejczyków”,  o tyle PiS mami swą retoryką uczciwych lecz naiwnych Polaków.  Jak do tej pory uchyla on się od akceptacji muzułmanów, ale cichaczem stymuluje dalszą emigrację obywateli III RP i zastępuje ich banderowcami ze wschodu.  Obiecuje Polakom gruszki na wierzbie w postaci odbudowy przemysłu, bankowości i infrastruktury.  Nie mówi przy tym jakimi funduszami, jakimi technologiami, przy pomocy jakiej siły roboczej, a przede wszystkim pod kierunkiem jakich specjalistów planuje on tego wszystkiego dokonać?

 

Przez 30 lat III RP,  PiS na równi z pozostałymi politycznymi bandami prowadził destrukcję i sabotaż Polski, we wszystkich możliwych dziedzinach.  Wszystkie „reformy”  III RP nosiły znamiona rabunku i/lub celowego sabotażu państwa i narodu..  PiS na dodatek, ze „świętym Lechem Kaczyńskim” na czele odpowiada  za likwidację de jure polskiej państwowości poprzez wynegocjowanie i ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego.  Dziś III RP to technologiczna , cywilizacyjna i kulturowa pustynia.  Po 30 latach, rozpędzonych, lub przeniesionych na emerytury, inżynierów, nauczycieli, wykwalifikowanych robotników, itd., itd,. nie da się już zebrać i spożytkować.  Taki proces wymaga wielu pokoleń rzetelnej i mozolnej pracy, na którą nie ma czasu w dzisiejszej sytuacji III RP.

 

Gdyby okupant pozwolił Polakom na własną produkcję chociażby łopat, to zapewne ruszyłaby ona w oka mgnieniu.  Ale łopaty na polskim rynku są chińskie, lub dobre niemieckie, a hodowanych w Polsce jabłek nie wolno sprzedawać (sankcje).  Tak więc trzeba tumanić Polaków wielkim przemysłem high-tech[viii], bo możliwość jego stworzenia niknie w mrocznej perspektywie dalekiej przyszłości.

 

Ale nawet przy założeniu, że wszystkie te „gruszki na wierzbie”  są efektem niemożliwych, aczkolwiek autentycznych dobrych chęci PiSu, to i tak plasuje się on w plejadzie zdrajców i sprzedawczyków Polski.  Nieustanne judzenie przeciw Rosji i Rosjanom, oraz sprowadzenie amerykańskiego okupanta na naszą ziemię, jest w zupełności wystarczające. 

 

Według rosyjskich politologów Polska jest jednym z pięciu państw świata (nie licząc USA), które prowadzą otwarcie wrogą politykę w odniesieniu do Rosji.  Państwa te to Ukraina, Litwa Łotwa, Estonia i Polska.

 

Historia białego i czerwonego imperium rosyjskiego spowodowała to, że wszyscy bez wyjątku jego sąsiedzi zostali przez nie wchłonięci, lub przynajmniej okrojeni terytorialnie.   Fakt ten musi powodować autentyczną i całkowicie zrozumiałą niechęć do Rosjan i ich państwa.  Jednakowoż geopolityka zmienia się błyskawicznie na naszych oczach. Narody i autentyczni ich przywódcy pojmują, że dziś groźbą dla świata są Stany Zjednoczone i ich broń w postaci islamskiego terroryzmu.  Wspólne niebezpieczeństwo jednoczy byłych wrogów. Dziś nie tylko  byłe islamskie republiki sowieckie, takie jak Kazachstan, ale także Gruzja, po niedawnej wojnie z Rosją w 2008 roku, Mołdawia pomimo tlącego się konfliktu w Naddniestrzu, Rumunia, Słowacja, Węgry, orientują się na sojusz z Rosją. 

 

Z tego grona odpada wymienione powyżej pięć państw, które są całkowicie zdominowane przez obce agentury, a ich społeczeństwa charakteryzują się niewyobrażalną głupotą.  Wstyd i hańba, a przede wszystkim nieszczęście, że była Wielka Polska znalazła się w tym gronie „sezonowych państewek” .

 

Nawet jeśli obawia się Rosji i dla przykładu, pragnie się z tego powodu storpedować budowę rurociągu bałtyckiego, to można tego jedynie próbować dokonać ofiarując Rosji współpracę, jako alternatywę sojuszu z Niemcami.  Bezsilne groźby i opluwanie pcha ją jedynie w objęcia Niemiec.  To powinien rozumieć każdy polityk, ale nasi „patrioci” jakoś nie pojmują tej oczywistości.  Czyby?  A może tylko posłusznie wykonują czyjeś polecenia?

Opublikowano: 16.06.2017 14:57.
Autor: Ignacy
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Autor, od dłuższego czasu zajmujący się poza sprawami stricte zawodowymi, analizą zagadnień społecznych i politycznych dotyczących Polski i świata Ją otaczającego, dokonuje tego z perspektywy Stanów Zjednoczonych i ogólnie tak zwanego "świata zachodniego", starajac się koncentrować na problemach częstokroć umykających uwadze krajowych obserwatorów, lub interpretowanych odmiennie przy pomocy paradygmatu zachodnich analityków.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Oni powinni wiedzieć: Adres w Rosji: 236022, Kaliningrad, plac Pobedy 4A, biuro 510 Tel:...
  • Niestety nie mam żadnej wiedzy na ten temat.
  • @DEDA Chodzi tu o wykorzystywanie w/w w charakterze wzorców do naśladowania, a nie używania...

Tagi

Tematy w dziale