Blog
Ignacy Nowopolski Blog
Ignacy
Ignacy Doktor nauk technicznych zajmu
36 obserwujących 602 notki 304608 odsłon
Ignacy, 4 czerwca 2017 r.

Przyjaźń wielkich słowiańskich narodów? Czy Polaków na to stać?

474 10 0 A A A

Zmagania pomiędzy  Trumpem a tzw. waszyngtońskim „deep state”[i] są symptomem wejścia w ostatnia fazę procesu rozpadu zachodniego Imperium Zła.  Jest to okres najniebezpieczniejszy, bo może zakończyć się globalną katastrofą nuklearną.  O ile rozpad sowieckiego Imperium Zła miał dość łagodny przebieg, o tyle obecny jest znacznie ostrzejszy. 

 

Do tej pory Zachód funkcjonował jak monolit.  Wszystkie działania i wypowiedzi jego „przywódców” oraz maszyny terroru ideologicznego, zwanej „mediami głównego nurtu”, były do znudzenia identyczne, solidnie kontrolowane przez służby specjalne. 

 

Obecnie struktury imperium trzeszczą w szwach ukazując pierwsze różnice w łonie samych „elit”.  Wyjście USA z pakietu klimatycznego  wywołało ostre negatywne komentarze kanclerz IV Rzeszy Merkel, a niemiecka prasa w bezprecedensowym kroku w stosunku do waszyngtońskich władców, nazwała Trumpa „błaznem”.

 

Członkowie NATO zirytowani są również żądaniami Waszyngtonu dotyczącymi współfinansowania „zbiorowego bezpieczeństwa”.  Wyjątkiem jest III RP, której „władze” nie tylko gotowe są płacić 2% na swego „obrońcę” z NATO, ale również aktywnie wspierać pogłębiane amerykańskiej okupacji Polski  poprzez rozszerzenie jej na innych „sojuszników”, takich jak Niemcy. 

 

Wbrew przykładom z całej dotychczasowej historii Polski, ukazującej dobitnie na to że od Zachodu możemy spodziewać się agresji, a w najlepszym przypadku zdrady, Polacy wierzą nadal w dobre intencje „sojuszników”. 

 

Siły zbrojne i instalacje NATO na terenie Polski nie są nastawione na naszą obronę i nie byłyby w stanie jej wypełnić.  Ich celem jest sprowokowanie agresji rosyjskiej na nasz kraj, która dałaby Zachodowi pretekst do wojny totalnej z Federacją.  Nie trzeba być ekspertem wojskowym, czy politycznym, by pojąć że scenariusz taki to ostateczna katastrofa dla naszej Ojczyzny.  W przypadku urzeczywistnienia się takiego scenariusza, wszelkie dywagacje na temat przyszłości nie mają sensu.  Warto więc zastanowić się co może nas czekać w przypadku pokojowego rozpadu zachodniego Imperium Zła. 

 

Coraz nachalniejsze krygowanie się Zachodu  na władcę świata powodowane jest budzącą się świadomością jego „elit” o nieuniknionym krachu neoliberalnego systemu NWO.

 

Wbrew pozorom, ostatnie zwycięstwo „sił rozsądku” we Francji, w postaci zainstalowania w Pałacu Elizejskim agenta bankierów Emanuela Macrona oznacza koniec  tego państwa. Pięć lat jest okresem wystarczającym, na ostateczną likwidację francuskiej cywilizacji i gospodarki.  Takiego zdania są praktycznie wszyscy niezależni analitycy[ii] [iii]

 

Samobójcza polityka Merkel w zakresie imigracji muzułmańskiej musi doprowadzić do załamania się struktur społecznych tego państwa.  To co już dziś dzieje się w tym tradycyjnie zdyscyplinowanym społeczeństwie musi budzić grozę. W niezależnych mediach można znaleźć opisy barbarzyństwa islamskich mężczyzn w stosunku nie tylko do muzułmanek, ale również Niemek i to na ogromną skalę[iv].  Na tym tle podziwiać należy polskojęzyczne „europejki”,  chętnie gustujące w tym nowym stylu życia.  Nadrabiają tym zapewne wielowiekowe niedobory związane z brakiem silnej męskiej ręki ze strony swoich rodaków.  Jakby jednak nie było, utrzymanie takiej sytuacji w społeczeństwie niemieckim nie jest możliwe. 

 

Odnosząc powyższą sytuację do III RP, należy podkreślić, że pomimo wyjątkowo szkodliwej polityki obecnego reżimu warszawskiego, jego alternatywa w postaci PO doprowadziłaby, w krótkim czasie do prawdziwej inwazji muzułmańskich hord na nasz kraj i w rezultacie przyspieszenie agonii społeczeństwa i to w formie gwałtów i przemocy.

 

Dynamika sytuacji wpływa na działania i retorykę przywódców nie-zachodnich państw.  Również niektórzy funkcjonariusze zachodniego Imperium Zła zaczynają poszukiwać wyjścia z niewygodnej pozycji członka Ancient Régime[v] .

 

Kilka dni temu na falach rosyjskiej telewizji RTR w programie „60 Minut”[vi] omawiano sprawy europejskie.  Rosjanie słusznie nawoływali do współpracy między poszczególnymi państwami, w tym polsko-rosyjskiej.  Nie zawahali się też nazwać spraw po imieniu, czyli UE emanacją IV Rzeszy.  W programie uczestniczył też „polski dziennikarz” Jakub Korejba,  o którego wyczynach pisałem już dawniej [vii] [viii].  Również w tym programie kontynuował on tradycyjną antyrosyjską retorykę, jednak beż uprzedniej werwy.  O dziwo „przejrzał” on jednak na oczy w odniesieniu do stosunków polsko-niemieckich, mówiąc sporo o nieformalnej władzy Niemiec nad III RP i powszechnej satysfakcji z jaką się ona w polskim społeczeństwie spotyka.  Prawdziwą ilustracją nadchodzących zmian w układach geopolitycznych było zakończenie tego programu, w którym Korejba i Żyrinowski[ix] , obejmując się nawzajem wiwatowali nad nadchodzącą  „przyjaźnią wielkich narodów polskiego i rosyjskiego”.    


Otwartym pytaniem pozostaje, czy Polacy mogą jeszcze dorosnąć do swej WIELKIEJ przeszłości?

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Autor, od dłuższego czasu zajmujący się poza sprawami stricte zawodowymi, analizą zagadnień społecznych i politycznych dotyczących Polski i świata Ją otaczającego, dokonuje tego z perspektywy Stanów Zjednoczonych i ogólnie tak zwanego "świata zachodniego", starajac się koncentrować na problemach częstokroć umykających uwadze krajowych obserwatorów, lub interpretowanych odmiennie przy pomocy paradygmatu zachodnich analityków.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Oni powinni wiedzieć: Adres w Rosji: 236022, Kaliningrad, plac Pobedy 4A, biuro 510 Tel:...
  • Niestety nie mam żadnej wiedzy na ten temat.
  • @DEDA Chodzi tu o wykorzystywanie w/w w charakterze wzorców do naśladowania, a nie używania...

Tagi

Tematy w dziale Polityka